100 Mil do Peloponezu

Wrzesień 17th, 2015 | Posted by carinho in Jacht | Kulturka | LifeStyle | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

17.09.2015 r.                                                                                 36°41,28?N 023°02,51?E

Taka wyspa, jak Folegandros, to już jeden z ostatnich bastionów świętego spokoju i błogiego wypoczynku na Cykladach… W utrzymaniu takiego stanu jeszcze przez dłuższy czas pomoże z pewnością to, że można się tu dostać wyłącznie drogą morską – promami, zaliczając kilka przesiadek, albo jachtem, jak my 😉  Jeden dzień tutaj sprawia, że człowiek rozkochuje się w ciszy przerywanej tylko szumem fal i krzykiem mew… sielskiej atmosferze kilku wiosek, gdzie osiołek wciąż jest ważniejszy od auta… i wietrze niosącym zapach dzikich ziół z wygrzanych słońcem wzgórz… Ale to wszystko musimy już zostawić za sobą… Przed nami 100 Mil przez wyspę Milos do wschodniego brzegu Peloponezu, skąd musimy w ciągu tygodnia dotrzeć do Aten 😛 .

DSC_0009

Port Karavostasi niknie powoli za rufą Balaou 🙂 .

DSC_0029

Meltemi dmucha 5-6 Bf, a Balaou sunie 8-8,5 węzła na zachód, w stronę wyspy Milos 🙂 .

DSC_0048

Po 5 godzinach żeglugi dotarliśmy do cudnej Zatoki Provatas na Milos 🙂 .

DSC_0049 kopia

Rzuciliśmy kotwicę w zachodniej części zatoki, a silne szkwały pchając jacht wbijały ją coraz mocniej w dno, no i o to właśnie chodziło 🙂 .

DSC_0054

Zatoka Provatas jest tylko jednym z wielu bajecznie pięknych miejsc, których jest całe mnóstwo na wybrzeżu Milos 🙂 .

DSC_0061

Wapienne klify oślepiająco białe lub kolorowe jak tęcza (zawierające domieszki różnych minerałów) to typowa topografia wybrzeża Milos, a a jednocześnie unikalna na całym Morzu Egejskim 🙂 .

DSC_0066

A gdy Kapitan nie ma 100%-owej pewności, że kotwica mocno trzyma, to daje nura i sprawdza to naocznie 😉 .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

No i teraz nie ma już wątpliwości, że kotwica trzyma mocno… 😉 .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dno w zatoce jest piaszczyste i nie ma tu wielu kryjówek dla morskich stworzeń, a jednak nie jest to całkowita pustelnia… 😉 .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Płaszczki do ostatniej chwili nie ruszały się z miejsca ufając swojemu kamuflażowi…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

… aż wreszcie, gdy były niemal na wyciągnięcie ręki, wystartowały jak z procy i… tyle je widzieliśmy 😛 .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Potem jeszcze jedna rybka „patelkowa” zapozowała i na tym sesję zdjęciową trzeba było zakończyć, bo… zapadał wieczór 😉 .

DSC_0072

Wspaniały trip, wspaniały wiatr, przepiękne miejsce na postój i … romantyczny zachód słońca… Czy trzeba czegoś więcej… ? 🙂 .

DSC_0073

Wschód słońca nad Milos był równie piękny, ale bardziej? energizujący 🙂 .

DSC_0075

Opuściliśmy śliczną zatokę razem z kutrem, który właśnie wyruszył na połów 🙂 .

DSC_0076

Wietrzny poranek potwierdzał prognozę pogody, czyli bezchmurne niebo i wiatr 5-6 Bf 🙂 .

DSC_0077

Na samej genui

DSC_0078

… Balaou pędził 8-9 węzłów wzdłuż wybrzeża Milos 🙂

DSC_0084

Aż dotarliśmy do zachodniego krańca wyspy, gdzie na sławne klify Kleftiko padły już pierwsze promienie słońca 🙂 .

DSC_0111

Kleftiko to spory fragment wybrzeża Milos, który choć jest obszarem chronionym, to wyjątkowo intensywnie odwiedzanym przez żeglarzy i statki wycieczkowe. Sami zresztą byliśmy tu już kilkukrotnie 😛 .

DSC_0121

Otwarte morze pomiędzy Archipelagiem Cykladów a Peloponezem nie pieściło się z nami, trzeba było trochę powalczyć te 65 Mil… 😛 .

DSC_0127

Ale w nagrodę jeszcze przed zachodem słońca dotarliśmy na miejsce, słynnej góry Monemvasii 🙂 .

DSC_0133

Monemvasia to ogromna skała, która oddzieliła się od Peloponezu w wyniku trzęsienia ziemi w IV wieku, ale już w VI wieku została połączona ze stałym lądem bardzo wygodną groblą 🙂 .

DSC_0165

Miasto Monemvasia, położone tak malowniczo u podnóża pionowego klifu, przez wieki było opuszczane i znów zamieszkiwane, a teraz jest właśnie w fazie ponownego zasiedlania 🙂 .

DSC_0176

A pół mili dalej jest nowe miasto Monemvasia i port, gdzie zamierzamy przenocować 🙂 .

DSC_0185

Najpiękniejszy widok na tę niezwykłą skałę jest właśnie od strony nowego miasta, zwłaszcza podczas zachodu słońca 🙂 .

DSC_0187

Pierwsza grobla łącząca skałę była bardziej imponująca, wsparta na licznych kamiennych łukach i służyła aż do XIX wieku, czyli 1300 lat! 🙂 .

DSC_0191

Nowe miasteczko portowe również powstało w miejscu średniowiecznego portu, który ogrywał bardzo ważną rolę w handlu między Italią a Konstantynopolem 🙂 .

DSC_0192

Niestety porcik jachtowy jest pełny po brzegi… 😛 .

DSC_0194

Nawet falochron cały zajęty… No cóż, zawsze zostaje kotwicowisko… 😛 .

DSC_0202

I chyba nie tylko my przenocujemy dziś poza portem… 😛 .

mapa

Dokładnie 100 Mil z Folegandros przez Milos do Monemvasii, 100 fantastycznych Mil 🙂 .

Zapchany port nie zrobił na nas specjalnego wrażenia, bo … z drugiej strony grobli jest przystań promowa, do której też można sobie cumować na noc 🙂 I tak też zrobiliśmy, a pół godziny potem zapadł zmierzch… Kolejny etap za nami, całe Morze Egejskie ze wschodu na zachód pokonane, aż do wybrzeża Peloponezu. Jutro złapiemy chwilę oddechu zwiedzając to niezwykłe miasto z czasów średniowiecza, a potem… potem dalej na północ w stronę Aten 🙂 .

 

Żegluj z Sail Away! Rejsy pod żaglami po Morzu Śródziemnym fantastycznym jachtem Balaou to najlepszy sposób na udane wakacje :) 

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login