Babski rejs – etap pierwszy – z Rodos na Symi

Sierpień 11th, 2015 | Posted by carinho in Jacht | Kulinaria | Kulturka | LifeStyle | Miejsca | Rejsy | urlop | wakacje

11.08.2015 r.                                                                                 36°36,25?N 027°50,25?E

Zaczynamy dziś rejs w nietypowym składzie, cztery kobiety plus Kapitan, a skoro babska załoga to babski rejs 🙂 Kobiety zwykle nie pragną walki z żywiołami wody i wiatru aż do upadłego, wolą raczej zaprzyjaźnić się z nimi i gładko wtopić w otaczający krajobraz 😉 Na tym rejsie nie będzie więc katowania od rana do nocy, by wypływać jak najwięcej godzin, nie będą występować zbyt duże przechyły, natomiast będzie czas na kąpiele słoneczne i morskie, relaks pod błękitnym niebem i rozkoszowanie się cudowną naturą wysp greckich. W żeglowaniu piękne jest również to, że na pokładzie jachtu wśród szumu fal i wiatru łatwiej można się odstresować i naładować baterie na resztę roku 🙂

Bez tytułu

Planowana trasa rejsu, z portu Rodos przez wyspy Symi, Nissiros, Tilos, Chalki do portu w Kameiros 🙂 .

DSC_0295

XIV – wieczny Zamek Joannitów w Rodos niezmiennie niezwykle fotogeniczny 🙂 .

DSC_0298

Ta XIV – wieczna ufortyfikowana latarnia morska Agios Nikolaos z pewnością jest w albumie każdego żeglarza, który zawitał na Rodos 😉 .

DSC_0299

Pierwszy dzień na pokładzie Balaou, czyli przywitanie z morzem i pierwsze wrażenia, które zapamiętuje się na zawsze 🙂 .

DSC_0304

Przy północno-zachodnim wietrze nie obyło się bez małej halsóweczki pod tureckie wybrzeże, które od Rodos oddalone jest o 10 mil, a od Symi ledwie 4 Mile 😛 .

DSC_0309

Doris postanowiła spróbować własnych sił i w warunkach 6-7 Bf poradziła sobie za sterem całkiem dobrze 🙂 .

DSC_0332

Po 4 godzinach byliśmy już w ślicznej Zatoce Pethi na Symi 🙂 .

DSC_0333

Wreszcie upragniona kąpiel w ciepłym morzu… 🙂 .

DSC_0345

Po spokojnej nocy na kotwicy, w złocistych promieniach wschodzącego słońca zaczął się kolejny dzień w malowniczej Zatoce Pethi 🙂 .

DSC_0348

Chora, czyli stolica Symi rozpościera się na kilku wzgórzach wokół sąsiedniej Zatoki Symi, ale jej wysoko położone kolorowe domki widoczne są już z tej zatoki i wioski Pethi 🙂 .

DSC_0355

Opłynąwszy tylko jeden cypel Koutsoumpa byliśmy już w Zatoce Symi, a przed dziobem Balaou mieniło się wszystkimi kolorami jedno z najpiękniejszych miasteczek portowych Dodekanezu, Gialos, zwane powszechnie Symi, tak jak cała wyspa i jak Chora, z którą się zrosło 🙂 .

DSC_0356

Ile razy by tu nie przypłynąć, porcik ten niezmiennie wprawia nas w zachwyt… 🙂 .

DSC_0368

Choć od strony technicznej cumowanie tutaj zwykle jest koszmarem, to dzięki wczesnemu przybyciu Balaou mógł komfortowo i bez przepychanek ustawić się wygodnym miejscu. Dopiero trzy godziny później dopłynęli sąsiedzi, a pod wieczór przy kei nie było już gdzie palca wcisnąć 🙂 .

DSC_0382

Kapitan został na straży Balaou (kotwica w tym porcie często nie trzyma dobrze), a załoga ochoczo wyruszyła „poszukać okazji” w uroczych sklepikach przy promenadzie wokół portu 🙂 .

DSC_0387

Oprócz butików jest tu sporo sklepików z pamiątkami i lokalnymi wyrobami, z których najsławniejszymi są gąbki naturalne. Symi, Chalki i Kalymnos to 3 gwiazdy niegdyś niezwykle dochodowego biznesu gąbkowego. Zawód poławiacza gąbek jednak odchodzi do lamusa, a na wyspie Symi został podobno już tylko jeden profesjonalista, który poławia gąbki… w okolicach Kalymnos. O tym jaki to jest trudny fach pisaliśmy w innym poście, zachęcamy do przeczytania tutaj 🙂 .

DSC_0394

Autentyczne zdjęcie, na którym lokalny bohater z lat 60-tych, dziadek właścicielki jednego ze sklepów z gąbkami, zakłada strój do nurkowania 🙂 .

DSC_0395

Te piękne, wciąż odnawiane domy w stylu weneckim, jeszcze 100 lat temu należały do bogatych kupców weneckich, którzy dorobili się wielkich fortun handlu gąbkami 🙂 .

DSC_0412

Nasz Kapitan, który nie mógł opuścić pokładu Balaou, postanowił obejrzeć sobie port z topu masztu 😉 .

DSC_0413

A było na co popatrzeć, bo po południu aż do zachodu słońca w porcie roiło się jak w ulu 😉 .

DSC_0419

Chociaż nabrzeże już dawno zapełniło się po brzegi, nadal widać było napływające do zatoki statki… 😛 .

DSC_0420

A tak oto nasza dzielna załoga zakończyła swój drugi dzień rejsu 🙂 Spaghetti z owocami morza… mniaaam… 🙂 .

Dwa dni za nami i trzy urocze miejsca w pamięci i na fotkach. Jutro płyniemy na Nissiros, wyspę – wulkan i to nie do końca uśpiony. Przed nami więc bardziej ekscytujący etap rejsu i kolejna wyspa Dodekanezu do odkrycia 🙂

 

Żegluj z Sail Away! Rejsy pod żaglami po Morzu Śródziemnym fantastycznym jachtem Balaou to najlepszy sposób na udane wakacje :) 

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

One Response

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Login