Andikiron

lipiec 31st, 2013 | Posted by Domyślny dla witryny in Miejsca | Rejsy

31.07.2013 Andikiron

Wielokrotnie już się to zdarzało i dzisiaj ponownie tego doświadczyliśmy… Obudziło nas poranne słońce. Cichy port, dookoła drzemiące jachty, pagórki Trizonii, a dalej góry kontynentu. Szkoda dnia na dosypianie. Najpierw warto odwiedzić intrygujący jacht, który przy pirsie obok naprawdę głęboko śpi?

Ten jacht już bardzo zżył się z tym portem :)

Ten jacht już bardzo zżył się z tym portem 🙂

Keją idziemy do wioski, by w zacienionym kącie kafejki delektować się frapą. Ah, c`est toi. Bonjour – zagadnał starszy pan, który wczoraj wieczorem dzielnie z żoną odbierał od nas cumy. Opowiedział o tym, jak wcześnie przeszedł na emeryturę (55 lat), kupił z żoną stary jacht typu Meltem z lat 70-tych i wyruszyli razem na Morze Śródziemne. „Wspaniałe miejsce, prawda?” – zapytał z uśmiechem. I wrócił do opowieści o żeglowaniu po Atlantyku – „Tam to jest dobrze pływać. Chwytasz wiatr w żagle i wiesz, że prędko Cię nie opuści”. Rozmarzył się na chwilę – „Za to tutaj jest kraina słońca”. Potem opowiedział o swojej przygodzie z meltemi, silnym wiatrem z N, który dopadł ich na Cykladach dwa lata temu.

Morskie opowieści

Morskie opowieści

Jego jacht New Life sprawiał wrażenie zadbanego globtrottera, przygotowanego na lata włóczęgi po morzach i oceanach.

 

New Life oraz wypracowana metoda ogrzewania wody do przysznica...

New Life. Obok: wypracowana metoda ogrzewania wody do prysznica…

Nie porozmawialiśmy długo. Czas, jak zwykle przy takich spotkaniach, płynął szybko. Z żalem, że tak krótko mogliśmy tu zostać, odcumowaliśmy od gościnnej burty jachtu motorowego i ruszyliśmy na SE, w stronę Koryntu. Słabe poranne podmuchy z czasem ustąpiły rosnącemu stopniowo wiatrowi z ESE. Wrong way! Halsując pod wiatr, przekornie wypuszczamy Kubę na kite.

Skuteczność halsowania na kite jest dyskusyjna...

Skuteczność halsowania na kite jest dyskusyjna… co nie przeszkadza w zabawie.

Celowaliśmy w Korynt, ale halsówka znacznie wydłużyła drogę. Toteż, kiedy zabraliśmy Kubę i kite z powrotem na pokład, uruchomiliśmy plan B. Dziś na noc staniemy w małym porcie na kontynencie, w Andikiron. W ten sposób, Balaou niedługo po zachodzie słońca stanął na cumach long side przy E pirsie. Korynt jutro.

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Login