Bye bye Portugalio!

kwiecień 5th, 2013 | Posted by carinho in Miejsca

22.03.2013 bye bye
Opuszczamy port w Vilamoura i jednocześnie Portugalię. Jest 9ta rano, a na zachodnim horyzoncie zrobiło się czarno od ciężkich deszczowych chmur. One też gonią na wschód, pytanie tylko, kiedy nas dopadną…

mewa

Płynęliśmy w stronę wschodzącego słońca, a za plecami szalały burze i ulewy. Oglądając się za siebie co jakiś czas widzieliśmy bajecznie kolorowe łuki tęczy na tle ściany deszczu.

tęcza

Nasz cel to port Mazagon w Hiszpanii oddalony o 76 Mm. Najpierw musieliśmy ominąć rozległe płycizny i farmy rybne. Wiatr był w korzystnym dla nas kierunku wschodnim i pchał nas wprost do celu, ale niestety pod koniec osłabł i MarYan znowu miał robotę.

załoga

W sumie po 13stu godzinach cumy są przytwierdzone do pomostu powitalnego w marinie Mazagon. Minęła godzina 22.00 i kapitanat jest już zamknięty. Marinero przyjął od nas tylko dokumenty, ale niestety nie pozwolił nam przepłynąć na miejsce właściwego postoju zaopatrzone w wodę i prąd, każąc czekać do rana przy gołym welcom-pontonie. Nie czepiamy się – może takie są tu obyczaje, ale rano to nas już tu nie będzie – dziękujemy za takie rozwiązanie.

 

Żegluj z Sail Away! Rejsy pod żaglami po Morzu Śródziemnym fantastycznym jachtem Balaou to najlepszy sposób na udane wakacje :)

 

 

W sumie po 13stu godzinach cumy są przytwierdzone do pomostu powitalnego w marinie Mazagon. Minęła godzina 22.00 i kapitanat jest już zamknięty. Marinero przyjął od nas tylko dokumenty, ale niestety nie pozwolił nam przepłynąć na miejsce właściwego postoju zaopatrzone w wodę i prąd, każąc czekać do rana przy gołym welcom-pontonie. Nie czepiamy się – może takie są tu obyczaje, ale rano to nas już tu nie będzie – dziękujemy za takie rozwiązanie.W sumie po 13stu godzinach cumy są przytwierdzone do pomostu powitalnego w marinie Mazagon. Minęła godzina 22.00 i kapitanat jest już zamknięty. Marinero przyjął od nas tylko dokumenty, ale niestety nie pozwolił nam przepłynąć na miejsce właściwego postoju zaopatrzone w wodę i prąd, każąc czekać do rana przy gołym welcom-pontonie. Nie czepiamy się – może takie są tu obyczaje, ale rano to nas już tu nie będzie – dziękujemy za takie rozwiązanie. W sumie po 13stu godzinach cumy są przytwierdzone do pomostu powitalnego w marinie Mazagon. Minęła godzina 22.00 i kapitanat jest już zamknięty. Marinero przyjął od nas tylko dokumenty, ale niestety nie pozwolił nam przepłynąć na miejsce właściwego postoju zaopatrzone w wodę i prąd, każąc czekać do rana przy gołym welcom-pontonie. Nie czepiamy się – może takie są tu obyczaje, ale rano to nas już tu nie będzie – dziękujemy za takie rozwiązanie.

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Login