Cichy zakątek Simi?

Wrzesień 11th, 2013 | Posted by carinho in Kulinaria | Miejsca | Rejsy

8.09.2013r. Simi

 

 

Postanowiliśmy przeczekać w zatoce Panormitis jeszcze jeden dzień porywistego wiatru w okolicach Tilos. Dziś miał być dzień relaksu, opalania, kąpieli i leniwej kontemplacji okolicznej przyrody. Ale niestety, już o 8:00 rano, bo dziś niedziela, obudził nas śpiew dochodzący z klasztoru. Niski, zawodzący głos wibrując wykręcał nam małżowiny uszne przez kilkadziesiąt minut, po czym zmusił nas do wstania. Mnisi wytrwale kontynuowali śpiewaną mszę przez następne długie kwadranse, aż o 10:00 zapadła cisza. Śpiew mnichów okazał się jednak najmniej zakłócać spokój zatoczki. Po krótkiej chwili dzwony na dzwonnicy obwieściły, że nadpływa prom! Dosłownie chwilę później zobaczyliśmy go wpadającego do zatoki zza zakrętu. Pruł prosto pod klasztor, który, jak się okazało,  jest celem ekstra wycieczek z Rodos, Simi i Kos.

Simi_Panormitis_prom1

Niedługo po promie nr 1 znów zabrzmiały dzwony na dzwonnicy, a w stronę kei ociężale gramolił się prom nr 2.

Simi_Panormitis_prom3

Ledwie odpłynęły promy nr 1 i nr 2, dzwony znowu dzwonią, a do zatoki wpada zdyszany prom nr 3.

 

Simi_Panormitis_prom4

Ale prom nr 3 nie kończy dzisiejszej procesji…

Simi_Panormitis_klasyk

Na środku zatoki rzuca kotwicę elegancki dwumasztowiec i cofa rufą do skał. Ledwie się przycumował, a dzwonnica znów aż trzęsie się w rezonansie i u wejścia zatoki ukazuje się olbrzym – prom nr 4.

Simi_Panormitis_prom5

Na końcu peletonu przydrałował jakby statek piracki ciągnąc za sobą sponiewierany ponton. Jego również przywitały dzwony…

 

Simi_Panormitis_piraci

Zresztą dzwony nie były wprawiane w ruch tylko na przybycie gości, ale wybijały także pełne godziny zegarowe, półgodziny, początek mszy, koniec mszy, a każde takie zdarzenie miało swoją unikalną sekwencję dzwonienia. Nie udało nam się zapamiętać wszystkich, ale tylko w tym celu chyba nie zostaniemy tu dłużej 😉

I pomyśleć, że to miała być spokojna zatoczka, taki cichy zakątek na Simi…

 

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

3 komentarze



Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Login