Rzućmy monetą: orzeł – miejsce w porcie Rodos, reszka – kotwicownisko tuż obok.

wrzesień 7th, 2013 | Posted by Domyślny dla witryny in Miejsca | Rejsy

03.09.2013

Poranek w Simi jest pełen światła, kiedy uliczki z wolna nabierają życia. Promy jeszcze nie przypłynęły, a stateczki rozwożące chętnych do zacisznych zatoczek na kąpiele i opalanie stoją jeszcze przy kei. Jest ciepło chociaż bezwietrznie. Mam nadzieję, że wypłyniemy stąd zanim zrobi się gorąco. Szczęśliwa monetą. Spacerując po mieście nie możemy oprzeć się wrażeniu, że mieszkańcy nadal zarabiają na życie poławianiem i sprzedażą przyborów kąpielowych pochodzenia zwierzęcego. Ilość sklepów z gąbkami wszelakiego rodzaju jest imponująca. Można też dostać lokalny pumeks.

Tutaj wyposażysz łazienkę

Tutaj wyposażysz łazienkę

W kolejnej napotkanej kafejce zatrzymujemy się na kawę, a przy okazji dzwonimy do Alpha Maritime w Rodos żeby usłyszeć wieści o „rezerwacji” miejsca w porcie. Dowiadujemy się, że na Balaou czeka berth. Dobra nasza, chociaż nie daje to pewności, można z większym luzem rozkoszować się widokiem na zatokę Charani, jaki rozciąga się z tarasu kafejki.

Taras kafejki w Simi

Taras kafejki w Simi

Wiatr już wstał i niewielkie szkwały marszczą wodę w basenie portowym w Simi. Oddajemy cumy i powoli na silniku odchodzimy od kei. Nie było nam dane wyjść stąd gładko, bo poznaliśmy przyjemność zdejmowania z naszej kotwicy innej, niefrasobliwie rzuconej z jachtu stojącego naprzeciwko nas, który przypłynął dzisiaj rano. Głębokości nie są tutaj komfortowe, w zależności od miejsca, bywa, że kotwę trzeba rzucić na 20 metrach. Wreszcie wolni, wypływamy za cypel i kierujemy się na Rodos. Wiatr dmucha jak zazwyczaj z NW, co daje nam bardzo pełny baksztag. Nienajszybszy to kurs, ale pod samym grotem i tak  robimy dobre sześć węzłów. Po dwóch godzinach, wiatr przygasa jednak pozostawiając po sobie martwą falę. Pokonując ostatnie kilka mil z pomocą MarYana docieramy w okolice miasta Rodos, kiedy wiatr powraca. Wpycha jacht na miejsce postojowe gdzie czeka wywołany wcześniej na UKF pracownik Alpha Maritime. Rezerwacja była więc jeszcze ważna. Stajemy obok brytyjskiego statku badawczego Song of the Whale.

W Rodos, tym razem na cumach

W Rodos, tym razem na cumach

Miasto będące ważnym ośrodkiem handlowym i kulturalnym już w starożytnej Grecji, przyciągało uwagę aż do czasów nowożytnych gdy w 1912 zajęli je Włosi. My też wyruszymy na podbój Rodos, tylko nie dzisiaj.

 

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Login