Simi – miasto poławiaczy gąbek i szkutników

wrzesień 1st, 2013 | Posted by Domyślny dla witryny in Miejsca | Rejsy

01.09.2013

Wczesna pobudka, kawusia i podnosimy kotwicę. Nie idziemy na miasto. Nie zwiedziliśmy Rodos, ale co się odwlecze, to nie uciecze, a Kolos przecież i tak już się zawalił. Pogoda na dzisiaj, przynajmniej od południa, to silny wiatr z NW, co dla nas oznacza halsówkę tuż pod brzegami Turcji. Wcześniej ma wiać słabiej z N, co chcemy sprytnie wykorzystać. Żegnamy więc kotwicowisko chwilę po siódmej rano rzucając okiem na port jachtowy.

Rodos o poranku

Rodos o poranku

Szybko dociera do nas, że kalkulacja, aby zdążyć przed nordwestowym wiatrem, spaliła na panewce. Tuż za cyplem, na którym leży miasto Rodos, powiało nam w twarz 25 węzłów. Postawionym szybko grotem na dwóch refach i genua nie przeżaglowliśmy Balaou, który ruszył jak z kopyta w ostrym bajdewindzie. Mimo dokuczliwej fali, robliśmy 6 do 7 węzłów i halsówka zapowiadała się przyjemnie. Nie trwała jednak dłużej niż dwie godziny, bo wiatr opadł z sił. Zrzuciliśmy żagle powierzając MarYanowi misję dopchania jachtu do wyspy Simi. Zaglądamy do kilku zatoczek, aż jedna z nich – Nanou przyciąga naszą uwagę. Pod stromymi brzegami, wiatr powraca gwałtowny.

Zatoka Nanou

Zatoka Nanou

Kierujemy się w stronę NE cypla wyspy, za którym znajduje się miasto Simi. Nie można tu przypływać zbyt późno, bo z miejscem może być kłopot nawet we wrześniu. W basenie portowym, jak niemal wszędzie w Grecji, zamiast mooringu musimy rzucić kotwicę. Tutaj jest głęboko, około 20 metrów, więc wypuszczamy prawie cały łańcuch jaki mamy. Miasto jest nieduże, ale kolorowe domy uroczo zdobią wzgórza okalające zatokę.

 

Bardzo ładna kotwica w Simi

Bardzo ładna kotwica w Simi

Wokół nas miejsca przy kei zapełniają się szybko. Na przeciwległym brzegu jest trochę luźniej, bo tam wiatr bardziej szarpie jachtami. Ten sam wiatr sprawia, że nie czuje się tutaj upału.

Coraz ciaśniej przy kei

Coraz ciaśniej przy kei

Wyspa Simi była przez wieki znana z poławiania gąbek i budowy statków. Jedno i drugie zapewniało mieszkańcom dobrobyt. Dziś, zamiast poławiać akcesoria kąpielowe,  z powodzeniem poławiają turystów.

 

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

One Response

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Login