Valletta – miasto rycerzy i żeglarzy

styczeń 19th, 2014 | Posted by carinho in Kulinaria | Miejsca | Rejsy

15.01.2014r.                                                                            35°53,’81N 014°29,98’E

Valletta – miasto rycerzy i żeglarzy

Pomiędzy dniem a nocą jest tylko krótka chwila, która na Malcie jest wyjątkowo spektakularna. To zachód słońca, w ostrych, złocistych żółciach i dramatycznych, krwistych czerwieniach, rozmazanych na resztkach błękitu jak za fantastycznym pociągnięciem pędzla fenomenalnego malarza.

zachod1

Najpierw czerwone promienie słońca zaróżowiły żagle Balaou…

zachod2

Pół godziny później…

zachod3

I całe niebo w akwarelach 🙂

Malta jest jedną z siedmiu Wysp Maltańskich, a jej sercem jest Valletta. Należy ona do najmniejszych i najpiękniejszych stolic Europy. Wzniesiona na półwyspie Sceberras pomiędzy wcinającymi się w głąb lądu zatokami Grand Harbour i Marsamxett Harbour, otoczona potężnymi murami obronnymi, jest równie wyniosła i niezdobyta, co przytulna i urokliwa.

Valletta_plan

Plan Valetty i Trójmiasta w locji i… nasz Balaou przy falochronie 🙂

Marina Msida, w której udało nam się zarezerwować dosłownie ostatnie wolne miejsce dla Balaou, okazała się być świetną bazą wypadową na wyprawy po Malcie. Valletta i Trójmiasto – Isla (Senglea), Birgu (Vittoriosa), Bormla (Cospicua), mają wprawdzie do dyspozycji kilka portów, ale o miejsce tutaj nie łatwo, chociaż zima to nie jest szczyt sezonu…

Msida_Balaou

Balaou przy falochronie, na miejscu 13tym – szczęśliwym, bo zawsze na nas czekało 🙂

Okolica naszej mariny jest naprawdę elegancka. Widać, że stare rezydencje nie należały do biednych rybaków 😉

rezydencje_Msida

Wypasione rezydencje stały się siedzibami rządowymi

Valletta wspaniale prezentuje się od strony morza. Już gdy wpływaliśmy do mariny, zrobiła na nas ogromne wrażenie, jakbyśmy przenieśli się w czasie wstecz o jakieś kilka wieków. Miasto usytuowane jest na skale wznoszącej się na wysokość 60 metrów i otoczone licznymi fortyfikacjami, bastionami i fosą.

Valletta1

Widok z Zatoki Grand Harbor na Vallettę

Valetta2

Widok z Zatoki Marsamxett na Vallettę

To warowne miasto zajmuje powierzchnię zaledwie 0,8 km kw., więc z przyjemnością można je przespacerować wzdłuż i w poprzek. Jest ono doskonałym przykładem nowoczesnej urbanistyki. Założone zostało w 1557 roku przez wielkiego mistrza zakonu joannitów Jeana Parisota de La Valette. Głównym projektantem i planistą Valletty był znany włoski architekt Francesco Laparelli, uczeń samego Michała Anioła. Zaprojektował miasto na planie sieci (niezwykle popularnym później w Stanach Zjednoczonych) tak, aby zapewnić mieszkańcom dostęp do bieżącej wody i urządzeń sanitarnych oraz cyrkulację powietrza. Ulice przecinają się pod kątem prostym i naprawdę trudno się tutaj zgubić.
Valletta bardzo szybko stała się jednym z ważniejszych ośrodków miejskich wyspy. Powstał tu m in. jeden z największych szpitali w Europie (Sacra Infirmeria), a w 1731 roku wielki mistrz Antonio Manoel de Vilhena polecił wybudować monumentalny Teatr Manoela, który obecnie jest trzecim najstarszym teatrem na świecie. Valletta znana jest i ceniona ze swoich licznych i cennych zabytków. Praktycznie każdy budynek ma tu swoją historię, a całe miasto nazywane bywa bardzo często „muzeum na otwartym powietrzu”.

fontanna_trytonów

Fontanna Trytonów

ulica_republiki

Ulica Republiki zawsze jest gwarna i pełna życia 🙂

ulica_republiki1

W cieniu barokowych kamienic przyjemnie się spaceruje 🙂

plac_sw_Jana

Plac św.Jana – nie ma się co wstydzić, wsiadajcie do ciuchci 😉

waterfront

Waterfront – czerwone akcenty są bardzo Brytyjskie 😉

dolne_ogrody_Barrakka

Dolne Ogrody Barrakka – niewielkie, ale śliczne 🙂

górne_ogrody_Barrakka

Górne Ogrody Barrakka – fontanna, arkady, kafejki, mnóstwo zieleni i taras z widokiem na zatokę – po prostu pięknie!

salwy_armatnie

Salwy armatnie w samo południe z tarasu Górnych Ogrodów Barrakka – to trzeba zobaczyć i usłyszeć!

armaty_Valletta

Widok na Trójmiasto – zachwycający! 🙂

Trzy Miasta (Isla, Birgu, Bormla) widoczne z Górnych Ogrodów Barraka mają jeszcze dłuższą historię niż Valletta. Vittoriosa (Birgu), w której dziś mieści się piękna Grand Harbor Marina, była najpierw osadą fenicką, a od średniowiecza mieli tu swoją główną siedzibę rycerze zakonu joanitów. Vittoriosa pełniła wówczas rolę głównego centrum administracyjnego i kulturalnego wyspy.

widok_Grand_Harbor

Widok na Zatokę Grand Harbor – wpływający cruiser to siostra słynnej Costy Concordii 😉

widok_Fort_St_Angelo

Widok na Fort St.Angelo i tanker, który wygląda jak straż pożarna 😉

W połowie XVI wieku, w obawie przed atakami ze strony Imperium Osmańskiego, Vittoriosa została potężnie ufortyfikowana. Oprócz wysokich murów miejskich powstał wtedy także połączony z miastem mostem zwodzonym imponujący Fort St.Angelo. Fortyfikacje te odegrały istotną rolę w trakcie Wielkiego Oblężenia Malty w 1565 roku. Odziały osmańskie poniosły wtedy totalną porażkę, która zahamowała ich dalszą ekspansję i podbój kolejnych europejskich państw. Dla upamiętnienia tego zwycięstwa Birgu przemianowane zostało na Vittoriosę. Mimo, że od tego wydarzenia minęło prawie pięć stuleci, stara nazwa miasta nadal używana jest przez wielu jego mieszkańców. Joannici pozostawali tutaj aż do zajęcia przez wojska Napoleona w 1798 roku. Wtedy to zakon został rozwiązany, a Vittoriosa dostała się pod panowanie Anglików.

Vittoriosa_kosciol_sw_Laurentego

Vittoriosa – kościół św.Laurentego przy marinie – tu dojedzie każdy autobus 😉

Grand_Harbor_Vittoriosa

Vittoriosa – Grand Harbor Marina piękna i … droooga 😛

Grand_Harbor_Vittoriosa (4)

Ale oglądanie tej mariny z pokładu Balaou jest za darmo 😉

Grand_Harbor_Vittoriosa (3)

Bo mały rekonesans nigdy nie zaszkodzi 🙂

Grand_Harbor_Vittoriosa (2)

Grand Harbor Marina – spacer nabrzeżem miał kilka kilometrów, ale w wiosennym słońcu było wspaniale! 🙂

port_Kalkara_Creek

Porcik rybacki w Kalkara Creek w sąsiedztwie Vittoriosy w niczym nie przypomina dumnej Grand Harbor Mariny, jest niezwykle uroczy 🙂

Gdy wracaliśmy na Balaou, słońce zachodzące już za budynki Msidy, rzucało ostatnie, ciepłe promienie na kolorowe łódki rybackie. Woda i powietrze stały nieruchomo, pozwalając, by cała ulica, domy, drzewa i jachty przeglądały się w zatoce jak w lustrze.

Msida_Marina

Msida Marina, godzina 16:10, jeszcze wygrzewamy się w słońcu 🙂

msida_marina (2)

Msida Marina, godzina 16:50, a po słońcu został już tylko złoty ślad na niebie… Ale to był wspaniały dzień 🙂

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

2 komentarze



Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Login